Rada Miasta w Augustowie. Radni PiS złamali partyjny zakaz

Helena Wysocka
Helena Wysocka
Marcin Kleczkowski, przewodniczący augustowskich struktur PiS.
Marcin Kleczkowski, przewodniczący augustowskich struktur PiS. Archiwum
Udostępnij:
Augustowscy radni PiS złamali partyjny zakaz udziału w sesji na której był głosowany wniosek o odwołanie przewodniczącego rady miasta.

– Rzeczywiście, sześciu radnych tak uczyniło – potwierdza Marcin Kleczkowski, szef powiatowych struktur formacji. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że z tego powodu mogą stracić partyjne legitymacje.
- Nie otrzymaliśmy pisemnej decyzji zarządu partii w tej sprawie – twierdzi Alicja Dobrowolska członek PiS i nowa przewodnicząca rady. – Całym sercem jesteśmy po stronie partii, która ma świetny program i chcielibyśmy go realizować.
W poniedziałek, w pośpiechu, bo na nadzwyczajnym posiedzeniu radni odwołali Marcina Kleczkowskiego z funkcji przewodniczącego samorządu. Za takim rozwiązaniem opowiedzieli się zarówno członkowie skupionego wokół burmistrza komitetu Nasze Miasto jak też sześciu działaczy PiS. A wcześniej jeden z nich umożliwił oponentom Kleczkowskiego złożenie wniosku o jego odwołanie, ponieważ podpisał się pod nim. W innym przypadku Nasze Miasto nie miałoby wymaganej większości. Tymczasem dwa dni przed sesją zarząd powiatowych struktur PiS w Augustowie zdecydował aby radni nie brali w niej udziału. Decyzję uszanował tylko jeden samorządowiec.
- Poszedłem na posiedzenie, ponieważ jako przewodniczący musiałem je poprowadzić – tłumaczy Kleczkowski. – Ale nie brałem udziału w głosowaniu.
Pozostali i przyszli na sesję, i głosowali. Kleczkowski uważa, że radni PiS zostali „kupieni” przez burmistrza dietami, których nowe stawki zostały przyjęte tuż po tym jak włodarz otrzymał wotum zaufania. Wprawdzie kwota bazowa jest nieco niższa niż poprzednio, ale de facto radni będą otrzymywali więcej. - To smutne, że pieniądze są ważniejsze od wartości, czy zaufania – dodaje Kleczkowski.

Rada Miejska w Augustowie. Przewodniczący rady odwołany za...

W Augustowie to już kolejny przypadek kiedy radni PiS występują przeciwko swoim liderom. Jesienią minionego roku kilka osób robiło kampanię wyborczą nie partyjnemu kandydatowi na burmistrza, lecz opozycyjnemu. Jeszcze przed wyborami wszyscy zostali wykluczeni ze struktur partii.

Zobacz koniecznie: Woda. Kranówka lepsza dla zdrowia i kieszeni

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jeżeli sześć z ośmiu osób w klubie radnych PIS nie chciało już współpracować z Kleczkowskim to znaczy, że stracił ich zaufanie. Opowiada bzdury o dietach, żeby wytłumaczyć ludziom swoją porażkę, ale myślę że mało kto w to uwierzy.
T
TVPIS
Widocznie radna Kleczkowska totalnie odjechała po oglądaniu TVP...
Dodaj ogłoszenie