Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Jarosław Zieliński: To były najtrudniejsze wybory, w których brałem udział. Było dużo złych emocji

Adam Jakuć
Adam Jakuć
Jarosław Zieliński w tych wyborach zdobył ponad 20 tys. głosów, startując z piątego miejsca na liście PiS. W poprzednich zagłosowało na niego ponad 40 tys. wyborców. Wówczas kandydował z "dwójki"
Jarosław Zieliński w tych wyborach zdobył ponad 20 tys. głosów, startując z piątego miejsca na liście PiS. W poprzednich zagłosowało na niego ponad 40 tys. wyborców. Wówczas kandydował z "dwójki" Wojciech Wojtkielewicz
- To były pod wieloma względami najtrudniejsze wybory, w których brałem udział, a sprawuję mandat poselski już od kilku kadencji - ocenia w rozmowie z nami poseł z Suwałk Jarosław Zieliński. Jego zdaniem brakowało spokojnej i merytorycznej dyskusji w kampanii wyborczej. Uważa, że kształt listy wyborczej PiS, jak i sposób prowadzenia kampanii przez jego partię wymaga dokładnej analizy.

Jak ocenia pan wynik wyborczy PiS w województwie podlaskim (42,39%)?
To były pod wieloma względami najtrudniejsze wybory, w których brałem udział, a sprawuję mandat poselski już od kilku kadencji. Było dużo złych emocji, które wywoływała w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości opozycja, a zdecydowanie brakowało spokojnej dyskusji merytorycznej. Te złe emocje przekładały się też m.in. na akty niszczenia naszych materiałów wyborczych. Ja tej agresji doświadczałem na każdym kroku – niszczono moje banery, umieszczano na nich obraźliwe słowa i znaki, a niejednokrotnie po prostu je kradziono. Część z tych przypadków została zgłoszona Policji, byłoby dobrze, gdyby potrafiła ona ustalić sprawców i ich ukarać. Wynik Prawa i Sprawiedliwości w województwie podlaskim jest dobry, bo uzyskaliśmy połowę wszystkich możliwych do wzięcia mandatów (7 spośród 14), ale pozostawia on niedosyt, bo w stosunku do wyborów sprzed czterech lat straciliśmy jeden mandat poselski i jeden senatorski. Trzeba jednak pamiętać, że pomimo trzeciego z kolei zwycięstwa w wyborach parlamentarnych Prawo i Sprawiedliwość uzyskało o kilkadziesiąt mandatów mniej niż poprzednio na terenie całego kraju. W województwie podlaskim na Prawo i Sprawiedliwość głosowało ponad dwukrotnie więcej wyborców niż na Koalicję Obywatelską. Wyniki te mówią same za siebie, chociaż na pewno mogły być jeszcze lepsze.

Startował pan z piątego miejsca na liście PiS, ale zajął pan czwarte pod względem liczby zdobytych głosów (20 tys.). Cztery lata temu, kandydując z "dwójki", otrzymał pan 40 tys. głosów. Jak pan to skomentuje?
Myślę, że biorąc pod uwagę kształt listy Prawa i Sprawiedliwości w naszym okręgu oraz sposób sprofilowania kampanii wyborczej mam powody do dużej satysfakcji z uzyskanego przeze mnie wyniku. Prawie 21 tys. głosów to duży sukces dający mocny mandat poselski. Dziękuję wszystkim, który oddali na mnie swój głos na liście Prawa i Sprawiedliwości i tym, którzy czynnie zaangażowali się w moją kampanię wyborczą. Zaufanie, którym obdarzyli mnie po raz kolejny wyborcy przyjmuję jako zobowiązanie do dalszej intensywnej aktywności na rzecz dobra wspólnego w naszej Ojczyźnie i w regionie podlaskim.

Szymon Hołownia zdobył blisko 80 tys. głosów. To o 20 tys. więcej od "jedynki" PiS. Co pan na to?
Zarówno kształt naszej listy wyborczej, jak i sposób prowadzenia kampanii wyborczej wymaga dokładniejszego przeanalizowania. Jest to zadanie dla nas, dla struktur i statutowych władz Prawa i Sprawiedliwości. Swoje wnioski przedstawię podczas dyskusji w tych właśnie gremiach w trosce o to, aby w przyszłości nie powtórzyć raz popełnionych błędów.

Czy pana zdaniem sprawdziła się koncepcja listy PiS polegająca na tym, że liderów przesunięto na dalsze miejsca, aby mocniej walczyli o głosy?
Przy ustalaniu listy do Sejmu czy Senatu, a także w wyborach samorządowych czy europejskich należy brać pod uwagę i promować kwalifikacje, postawę, dotychczasowe zasługi, lojalność i zaangażowanie kandydatów, bo to w sposób pozytywny wszystkich motywuje do pracy i rzetelnej aktywności politycznej czy samorządowej. Czytelne kryteria zawsze są gwarancją, że główna energia kandydatów będzie skupiona na walce o jak największą liczbę głosów z konkurencją polityczną, a nie na rywalizacji pomiędzy sobą na własnej liście, choć trzeba również odnotować, że obowiązująca ordynacja wyborcza, polegająca na wyborze jednego kandydata z listy, temu raczej nie sprzyja.

Czytaj także:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Węgry w końcu na TAK, Szwecja wstąpi do NATO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Jarosław Zieliński: To były najtrudniejsze wybory, w których brałem udział. Było dużo złych emocji - Gazeta Współczesna

Wróć na augustow.naszemiasto.pl Nasze Miasto