Inwestycje w Augustowie. Samorząd rezygnuje z budowy deptaka w mieście

red
Udostępnij:
Deptak imieniem Sybiraków nie powstanie w Augustowie. Władze miasta, w związku z oporem mieszkańców rezygnują z tej inwestycji i zwrócą pozyskaną na ten cel dotację wojewodzie.

– Nie chcę uszczęśliwiać nikogo na siłę – informuje burmistrz Mirosław Karolczuk. – Jeśli w przyszłości w tej kwestii pojawi się zgoda, to drzwi mojego gabinetu są otwarte.

Marian Dyczewski, prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Augustowskiej, który był przeciwny realizacji planowanego przedsięwzięcia nie rozumie po co samorząd podejmuje takie działania.

– Stanowisko mieszkańców znane było od kilku lat – przypomina. – Warto najpierw sprawdzić czy zmieniło się, a później angażować urzędników i pisać wnioski o dofinansowanie.

Deptak po cudzym

Augustowskie władze chciały wybudować 200-metrowy deptak. Łączyłby on ulice Hożą oraz księdza Ściegiennego i nosił imię Sybiraków. Nowa uliczka miała być użytkowana głównie przez pieszych oraz rowerzystów. Samochodami mogliby wjechać tylko ci, których posesje sąsiadują z deptakiem.

– Będą tam ławki, stylizowane oświetlenie i dużo zieleni – opowiadała podczas spotkanie z mieszkańcami kierownik inwestycji Magdalena Sokołowska. – Planujemy też montaż pamiątkowej płyty, która upamiętni zsyłkę na Sybir.

Urzędnicy potrzebę realizacji inwestycji uzasadniali także tym, że uliczka będzie przebiegała obok powstającego Muzeum Obławy Augustowskiej i umożliwi dostęp do placówki z drugiej strony.

– Chcemy i powinniśmy tworzyć nowe przestrzenie, które będą odpowiadały uwarunkowaniom historycznym i kulturowym – dodawał zastępca burmistrza Filip Chodkiewicz.

Problem w tym, że większość gruntu niezbędnego do budowy deptaka miasto musiałoby wykupić od prywatnych właścicieli. A ci nie chcieli zgodzić się na inwestycję. Obawiali się, że na deptaku będą gromadzić się ludzie. Być może biesiadować, a jeśli nawet nie to i tak będzie głośno. O wypoczynku na działce nie będzie więc mowy, a przecież w tym rejonie mieszkają głównie emeryci i renciści.

– Deptak pozbawi nas zieleni, która znajduje się na naszych posesjach – dodawali oponenci przedsięwzięcia. – Znacznie obniży ich wartość. Dlaczego mamy tracić?

Zastrzegali, że nie mają nic przeciwko upamiętnieniu Sybiraków ale można to uczynić w innym miejscu.
– Wiele jest ulic godniejszych, by mieć takiego patrona – wskazywali. – Historię trzeba szanować ale nie cudzym kosztem.
Radny Marcin Kleczkowski wskazywał jeszcze na problem betonowania coraz większej przestrzeni. – Błonia są betonowane, centrum – podobnie – mówił. – Najwyższy czas zadbać o zieleń.

Burmistrz: Mamy co robić!

Augustowskie władze, po analizie argumentów jakie podnieśli mieszkańcy zrezygnowały z inwestycji.

– Zbudowaliśmy w mieście już ponad osiemdziesiąt ulic - przypomina Karolczuk. – Wciąż jednak czekają następne, na których powstaniu mieszkańcom miasta bardzo zależy. Koncepcja budowy ulicy Sybiraków robi wrażenie.

Mieliśmy szansę na stworzenie atrakcyjnej, nowoczesnej przestrzeni dla całego miasta. Pełen krzewów, drzew i zieleni deptak sprawiłby nam sporo radości. Jednak najważniejszy jest dla mnie głos mieszkańców. Jeśli są przeciwni, rezygnujemy z budowy i oddamy dotację.

Czym jest długi COVID-19?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie