Radni z Augustowa pozywają lokalny tygodnik do sądu. Za to, że hamują rozwój miasta i noszą ciuchy

Helena Wysocka
Helena Wysocka
Udostępnij:
W Augustowie jedenastu koalicyjnych radnych zapowiada, że pozwie lokalny tygodnik do sądu. Obrazili się za stwierdzenie, że hamują rozwój miasta. W oświadczeniu podnoszą też, że wylewa się na nich fala hejtu. Czytelnicy tygodnika sugerują bowiem, że samorządowcy ubierają się w ... ciuchy ze szmateksu.

– Radni boją się oceny opinii publicznej i próbują kneblować usta dziennikarzom – komentuje Krzysztof Przekop, redaktor naczelny “Przeglądu Powiatowego” . – Nie boimy się tego procesu, napisaliśmy prawdę.
Chodzi o publikację, która ukazała się na początku tego miesiąca, a dotyczyła opłaty adiacenckiej. W mieście obowiązują dwie takie opłaty. Jedna związana jest ze wzrostem wartości nieruchomości poprzez rozbudowę infrastruktury, a druga – z uwagi na podział gruntu. W tym ostatnim przypadku stawka wynosi 30 procent i w ocenie opozycyjnych radnych prowadzi do zastoju gospodarczego miasta. Właściciele nieruchomości nie chcą ich dzielić i sprzedawać, by nie tracić pieniędzy. Podczas lipcowego posiedzenia rady miasta opozycja próbowała złożyć wniosek aby opłatę zmniejszyć do 1 procenta. Jednak nie udało się tego projektu wprowadzić do porządku obrad. Koalicyjni radni odrzucili wniosek. Marcin Kleczkowski, przewodniczący powiatowych struktur PiS i opozycyjny radny ocenił, że takie działanie dyskwalifikuje obecnych decydentów, których można uznać za “hamulcowych miasta”. To określenie oburzyło jedenastu spośród 21 rajców, którzy - jak mówią - dobrego imienia będą bronić w sądzie. Jednak dziwi trochę fakt, że o sporze z tygodnikiem informują inne media. Najpierw grupa byłych radnych PiS (w minionym roku stracili partyjne legitymacje) zorganizowała konferencję prasową, a właściwie warsztaty dla dziennikarzy jak i o czym pisać powinni. A tygodnikowi zarzucili, że nie raz wypunktowuje mało istotne poczynania i jest stronniczy.

– Zarzut, że hamujemy rozwój miasta to dla nas nóż w plecy – mówiła przewodniczą-ca rady Alicja Dobrowolska. – Robimy wszystko co w naszej mocy, by miasto się rozwijało.
Z kolei radni z komitetu “Nasze miasto” w przesłanym do naszej redakcji oświadczeniu podnieśli, że pracują zgodnie z własnym sumieniem i są otwarci na krytykę, ale nie kłamstwa. Skarżą się też, że na stronie internetowej tygodnika obrażają ich internauci. Pisz ą m.in, że radni to “banda zapatrzonych w siebie bufonów...”.

Dodajmy, że to nie pierwszy proces z udziałem radnych. Tomasz Dobkowski pozywa też lokalnego społecznika, który zasugerował, że radny chce rozbudowy drogi do Sejn, bo to przyniesie mu korzyści.

Zobacz koniecznie: Jesteś na L4? Spodziewaj się kontroli ZUS

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie