Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Podsumowanie kampanii wyborczej. Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie mają wątpliwości, co było jej dominującym tematem

Lidia Lemaniak
Lidia Lemaniak
Wideo
od 16 lat
Polityków Prawa i Sprawiedliwości portal i.pl zapytał o to, co ich zdaniem było głównym tematem kampanii wyborczej oraz jaki wpływ na wynik wyborów może mieć poniedziałkowa debata organizowana przez TVP. Rozmawialiśmy z Marcinem Horałą, Michałem Moskalem, Zbigniewem Girzyńskim, Andrzejem Śliwką oraz Łukaszem Schreiberem.

Co było głównym tematem kampanii zdaniem Marcina Horały?

Zdaniem Marcina Horały, pełnomocnika rządu ds. CPK, wiceministra funduszy i polityki regionalnej, głównym tematem kampanii był pakt migracyjny i plan przymusowego osiedlania migrantów w Polsce, który opozycja wspierała w Parlamencie Europejskim. – To jest jedno z pytań referendalnych i to ważny temat – zwrócił uwagę.

Horała ocenił, że w kampanii wyborczej było sporo spraw, ale ten jeden temat można wskazać jako najważniejszy, bo w tej sprawie Polacy mają jednoznaczne zdanie. – Pojawia się więc pytanie, czy partiom opozycji uda się to oszustwo wyborcze? To, że demonstrują w Polsce, że są przeciwko przymusowemu osiedlaniu nielegalnych migrantów, a na arenie europejskiej jak najbardziej starają się ten pakt zrealizować – ocenił.

W ocenie Marcina Horały podczas debaty słabo zaprezentował się Donald Tusk. – Czy będzie mieć to wpływ na wynik wyborów, to zobaczymy, ale na pewno pękł pompowany balonik. Donald Tusk po prostu jest absolutnie nieprzyzwyczajony od wielu lat do innych rozmów w mediach, niż w tych opozycji, które są wobec niego na kolanach. Tam, gdzie musi stanąć jak równy z równym, gdzie ma swój czas, ale inni też mają swój czas, mogą odpowiedzieć, mogą sprostować, Tusk całkowicie się pogubił. Debata miała dużą oglądalność, więc mam nadzieję, że efekt będzie osiągnięty, zwłaszcza taki, że obejrzało ją zapewne wielu ludzi, którzy na co dzień nie interesują się polityką, włączają telewizję tylko przed wyborami i zobaczyli kogoś, kto nie nadaje się do rządzenia krajem i nie powinien dostać drugiej szansy – mówił.

Moskal ocenia Tuska podczas debaty

Michał Moskal, szef Gabinetu Politycznego wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego powiedział, że „z pewnością głównym tematem kampanii okazało się bezpieczeństwo”. – Na tym polu zderzyły się dwa różne światy. Ten, który mamy dziś – państwa sprawnego, które potrafi chronić swoje granice, rozwija wojsko, odtwarza i tworzy nowe jednostki wojskowe. Z drugiej strony zaś jest państwo, które widzieliśmy za rządów koalicji PO-PSL – rządzone przez chłopców w krótkich spodenkach, nieodpowiedzialnych i uległych wobec wpływów – zarówno z zachodu, ale i ze wschodu – mówił.

W ocenie Michała Moskala „wybór przy urnie będzie odpowiedzią na to, która wizja Polski będzie kontynuowana przez kolejne lata”.

Mówiąc o debacie wyborczej w TVP kandydat PiS do Sejmu wskazał, że „Tusk w debacie nie był rudy, a zardzewiały”. – Z jednej strony – zupełne zlekceważenie widzów i nieprzygotowanie do rozmowy, z drugiej strony – bardzo słaba forma i ewidentnie utracony refleks – powiedział.

– Myślę, że to w ostateczny sposób rozwiało romantyczne wizje Tuska, nawet wśród wyborców opozycji, którzy zobaczyli małego duchem, zmęczonego człowieka, który zagubił się w swoich kłamstwach i nienawiści – powiedział Michał Moskal.

Andrzej Śliwka o różnicach w kampanii PiS i KO

Z kolei Andrzej Śliwka, wiceminister aktywów państwowych ocenił, że „ze strony Prawa i Sprawiedliwości była to merytoryczna kampania”. – Jako jedna z nielicznych partii przedstawiliśmy program i jasną wizję rządów na kolejne, nie cztery lata, a na osiem lat – dodał.

– Z kolei ze strony KO był hejt i nienawiść. Tusk w debacie wypadł beznadziejnie, w niewyprasowanej koszuli mądrzył się, pokazując kolejny raz, że uważa się za lepszego niż zwykli Polacy. A pozostałe partie pokazały, ze głos na nich, to głos na Tuska – wskazał.

Zdaniem Andrzeja Śliwki „wybory są również o naszych prawach”. – O prawie do godnego życia, o tym, czy to co zostało wywalczone, to co otrzymali Polacy w ostatnich latach zostanie. Czy Polacy nadal będą mogli korzystać z prawa do życia w bezpiecznym, rozwijającym się kraju? Czy będą mogli korzystać z owoców wzrostu gospodarczego, na który każdego dnia pracują? 15 października musimy obronić swoje prawo do niższego wieku emerytalnego, świadczeń rodzinnych, dodatkowych emerytur i wielu innych osiągnięć ostatnich lat. Po drugiej stronie jest Donald Tusk – król bezrobocia, który podnosił wiek emerytalny, a Polakom niemogącym związać końca z końcem jego rząd mówił „pieniędzy nie ma i nie będzie” – powiedział.

Girzyński ocenia kampanię i postawę Tuska

W ocenie posła Zbigniewa Girzyńskiego „w mijającej kampanii wyborczej nie było tematu, wokół którego obracałaby się oś sporu całej sceny politycznej”. – Polacy żyją od pewnego czasu w dwóch światach. Ludzie trzeźwo oceniający rzeczywistość widzą, że żyje im się lepiej, niż kiedy rządziło PO-PSL, bo znacznie lepiej zarabiają, nie ma bezrobocia, wyższe są emerytury i świadczenia społeczne. Znaczącej poprawie uległo też poczucie bezpieczeństwa i to pomimo tego, że za naszą wschodnią granicą toczy się wojna. Druga część społeczeństwa jest dość skutecznie utrzymywana przez sprzyjające opozycji media (najczęściej będące w rękach kapitału zagranicznego i realizującą lewicową agendę) w przekonaniu, że nie tyle grozi nam katastrofa, ale już dawno w nią wpadliśmy. Te dwa światy właściwie się ze sobą nie komunikują. Pierwsi oglądają TVP, nieraz Polsat, drudzy TVN nie oglądają tylko wówczas, kiedy jadą samochodem i słuchają TOK FM – mówił.

Zdaniem polityka „przy tak dalece zarysowanych już dawno temu podziałach trudno było każdej ze stron zaproponować, a tym bardziej narzucić główny temat, wokół którego toczyłaby się kampania”. – Próbę taką podjął właściwie obóz Prawa i Sprawiedliwości, wychodząc z propozycją referendum. Ponieważ jednak główna partia opozycyjna, mimo odwoływania się do wartości obywatelskich, postanowiła je bojkotować, to także nie stało się dominującą osią sporu – ocenił.

Zbigniew Girzyński uważa, że „oba obozy – zarówno PiS, jak i opozycja – skoncentrowały się w związku z tym na mobilizacji własnych, zdecydowanych wyborców”. – Zaowocuje to zapewne bardzo wysoką frekwencją przy urnach – dodał.

W ocenie posła „fatalne zaprezentowanie się Tuska podczas debaty będzie raczej miało niewielkie znaczenie na rezultat wyborczy”. – Żyjący w bańce informacyjnej zwolennicy jego partii, zapewne tłumaczą to sobie tym, że reflektory w TVP były tak ustawione, żeby go dekoncentrować, albo dosypano mu czegoś do szklanki z wodą. Znacząca część tego środowiska to swoiści polityczni płaskoziemcy, którzy wbrew logice zawsze znajdą wytłumaczenie do pozostawania w swoich nieracjonalnych wyborach – powiedział.

Zbigniew Girzyński jest jednak zdania, że „paradoksalnie może to nawet opozycji pomóc”. – Katastrofalna postawa Tuska podczas debaty przy zdecydowanie lepszej prezentacji przystawek Koalicji Obywatelskiej, jakimi są Lewica i Trzecia Droga, może sprawić, że wewnątrz tego obozu nastąpią przepływy, które być może pomogą koalicji PSL i Polski 2050 przekroczyć próg wyborczy, który ciągle stoi pod znakiem zapytania – wskazał.

– Jedno jest pewne – trzeba Polskę przed Tuskiem uchronić, bo taki premier to nieszczęście – powiedział poseł.

Schreiber o wiodącym temacie kampanii wyborczej

Natomiast zdaniem ministra w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Łukasza Schreibera „najważniejszy temat tej kampanii było bezpieczeństwo”. – Także w kontekście przymusowej relokacji imigrantów. Polityka w ogóle migracyjna to chyba był główny temat tej kampanii – dodał.

Zdaniem Łukasza Schreibera „nie należy skrajnie przeceniać debaty wyborczej”. – Natomiast to, jak zaprezentował się lider PO, jakiś wpływ będzie miało. Wydaje mi się, że Tusk na pewno zatrzymał efekt wznoszący dla swojej formacji, jeżeli nawet on się pojawił. Zyska pewnie dzięki temu trochę Lewica – ocenił.

Minister uważa, że „premier Mateusz Morawiecki, który wygrał starcie z Tuskiem, z kolei spowodował wzrost notowania, przynajmniej w bardzo trudnej sytuacji, gdy był atakowany przez wszystkich, bo tak wyglądała ta debata”. – Utrzymał poparcie i to jest jego wielki sukces. Myślę, że przekonał też tych wyborców Prawa i Sprawiedliwości, którzy się wahali, żeby zagłosować na nas. Moim zdaniem sondaże nie pokazują wszystkiego – powiedział.

Łukasz Schreiner zastanawia się też, jaki wpływ będzie mieć debata na Bezpartyjnych Samorządowców. – Na koniec pokazała, że wszyscy, od Konfederacji po Lewicę, niestety grają w jednej drużynie Donalda Tuska – dodał.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Podsumowanie kampanii wyborczej. Politycy Prawa i Sprawiedliwości nie mają wątpliwości, co było jej dominującym tematem - Portal i.pl

Wróć na augustow.naszemiasto.pl Nasze Miasto