Sąd Okręgowy w Suwałkach. Współwłaścicielka hotelu prawomocnie skazana za niepokojenie posła Jarosława Zielińskiego

Helena Wysocka
Helena Wysocka
Polska Press
Udostępnij:
Współwłaścicielka hotelu telefonując i pisząc SMS do posła Jarosława Zielińskiego dokuczyła mu, ale nie był to stalking - uznał dzisiaj (29.12) Sąd Okręgowy w Suwałkach. Tym samym orzeczenie sądu pierwszej instancji, że kobieta dopuściła się tylko wykroczenia jest prawomocne.

- Nie ulega wątpliwości, że zachowanie oskarżonej było naganne - uzasadniała wyrok przewodnicząca składu orzekającego Grażyna Zielińska. - Pora nocna nie jest właściwa do wysyłania SMS i telefonowanie. Ale oskarżona była zdesperowana. Spłonął jej hotel, a Straż Pożarna, którą nadzorował wówczas wiceminister Zieliński dopuściła się nieprawidłowości.
Nie bez znaczenia był fakt - co zauważył sąd - że współwłaścicielkę hotelu łączyła z Zielińskim zażyła znajomość.
- Ani poseł, ani jego żona nie mieli możliwości aby odmówić pomocy - dodała sędzia.

To finał głośnej sprawy z minionego roku. Wówczas zniszczony w pożarze został trzygwiazdkowy hotel Necko, spalił się dach budynku i nie można było prowadzić w nim żadnej działalności. Właściciele pragnęli jak najszybciej wykonać remont obiektu, bo – jak mówili – chcieli zarabiać i spłacać zaciągnięte wcześniej kredyty. Poza tym, było im żal, że tak pięknie położony, bo na skarpie augustowskiego jeziora hotel jest wyłączony z działalności.

Jednak szybki, generalny remont budynku zablokowały urzędnicze procedury. Na każdą, nawet najdrobniejszą związaną z inwestycją decyzję trzeba było czekać tygodniami. Tymczasem zniszczone podczas gaśniczej akcji okna, czy drzwi do budynku były zachętą dla złodziei do plądrowania pomieszczeń. Właściciele szacowali, że skradziono im obrazy i sprzęt warty ponad sto tysięcy złotych.

– Sytuacja była dramatyczna, każdego dnia traciliśmy ogromne pieniądze – opowiadała Katarzyna A., współwłaścicielka nieruchomości.

W końcu lipca ub.r. gdy zgody na odbudowę dachu wciąż nie było straciła cierpliwość i postanowiła poprosić o pomoc posła Jarosława Zielińskiego, którego – jak utrzymuje – znała od wielu lat. Próbowała kontaktować się z nim telefonicznie, a gdy nie odbierał połączeń wysyłała wiadomości tekstowe. Sporo, bo około 60. Z ich treści wynika, że rzeczywiście była bardzo zdeterminowana: “Proszę tylko o dach” – napisała, lub “proszę, proszę proszę, dach”. Albo: “Bądź świadomy tego co było i co pokażę” i kolejny” “Będę walczyć, bo mam czym”.

Przyznaje, że w środku nocy puściły jej nerwy i napisała też “Jesteś pustak”. Parę dni później Jarosław Zieliński – wówczas wiceminister MSWiA zawiadomił organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Suwałkach i oskarżyła Katarzynę A. o nękanie. Kobieta nie przyznawała się do winy. Twierdziła, że przyjaźniła się z posłem i stąd wzięła się jej prośba o pomoc o pomoc.

Sąd Rejonowy w Augustowie, gdzie trafił akt oskarżenia postępowanie umorzył. Na takie rozstrzygnięcie nie zgodzili się ani pokrzywdzony, ani prokuratura. Zaskarżyli orzeczenie, a Sąd Okręgowy w Suwałkach zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia. W końcu września "rejonówka" uznała, że Katarzyna A. popełniła wykroczenie i musi zapłacić grzywnę w wysokości 250 złotych. Ten wyrok też zaskarżył prokurator, który - jak mówił podczas dzisiejszego posiedzenia - uznał, że pora nocna nie jest odpowiednia do kontaktów i telefony mogły niepokoić parlamentarzystę.. Oskarżyciel zabiegał aby sąd uznał, że Katarzyna A. dopuściła się stalkingu, czyli popełniła przestępstwo.

Sąd Okręgowy w Suwałkach odrzucił wniosek. - Ocena materiału przez sąd pierwszej instancji była swobodna ale nie dowolna - stwierdziła sędzia Zielińska. - Do stalkingu nie doszło.

Wyrok jest już prawomocny.

Koronawirus – nowe objawy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

tak sie koncza znajomosci z pisdzielcami

p
pustak

minister A PODŁY CZŁOWIEK , jak można nie pomóc znajomej osobie i jeszcze ciagac po sądach .

Jak powiadała pewna pani ...............PODŁOŚĆ LUDZKA NIE ZNA GRANIC......... a Zieliński prosty nauczyciel , ale polityk NIE MA WSTYDU . piszę o 16;44 to nie godziny nocne

s
sondor

Czyżby w Suwałki przeniesione zostały do Indii, tylko tam w Indiach jest ochrona "świętych krów". Skok cywilizacyjny Suwałki przeszły bez swych mieszkańców. Brawo "nietykalny" pośle!!!

T
Tak dumam

"Nic nie może przecież wiecznie trwać...." - tak że władza PiS >

E
Edek

Jak to była prywatna znajomość to po co donosić do sądu i na Policję...Ta pani już się z tym panem chyba nie poprzyjaźnią....

Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie