Australian Open. Agnieszka Radwańska awansowała do ćwierćfinału

Robert Orzechowski
Agnieszka Radwańska po raz czwarty wystąpi w wielkoszlemowym ćwierćfinale. W poniedziałek polska tenisistka osiągnęła tę fazę w Australian Open (pula nagród 24 mln dol. austral.) na twardych kortach w Melbourne Park, pokonując Chinkę Shuai Peng 7:5, 3:6, 7:5.

Pierwszy w karierze ćwierćfinał w Wielkim Szlemie również odnotowała w Australii, w 2008 roku. W tamtym sezonie udało jej się to również w Wimbledonie, gdzie powtórzyła ten wynik w kolejnym starcie.

Następną rywalką Polki, rozstawionej w Melbourne z numerem 12., będzie zwyciężczyni wieczornego meczu pomiędzy Belgijką Kim Clijsters (3.) i Rosjanką Jekatariną Makarową.

Peng rozpoczęła spotkanie pewnie utrzymując podanie. W odpowiedzi Radwańska bez straty punktu wygrała swojego gema. Po tej krótkiej demonstracji siły z obydwu stron rozpoczęła się wyrównana walka oparta głównie na długich wymianach z linii głównej.

Nieoczekiwanie w czwartym gemie Chinka wykorzystała swojego jedynego "break pointa" w secie i podwyższyła prowadzenie na 3:1. Nie cieszyła się nim jednak długo, bowiem krakowianka szybko odrobiła straty i zrobiło się 3:3.

Dalej obie utrzymywały swoje podania do 5:5, gdy Radwańska ponownie przełamała Chinkę, wykorzystując drugiego z ośmiu "break pointów". Potem zdobyła pewnie swój serwis i przy pierwszej okazji zakończyła partię po godzinie gry. Zanim do tego doszło, przy stanie 4:5 i 15-15, Polka trafiła nieczysto piłkę przy returnie, a ta poszybowała wysoko i trafiła w głowę jedno z dzieci do podawania piłek. Nic mu się jednak nie stało.

Początek drugiego seta przyniósł chwilową dekoncentrację krakowianki, która przegrywała już 0:2, zanim wyrównała. Później jednak Peng, po kolejnym "breaku" w szóstym gemie, odskoczyła na 5:2, głównie dzięki skutecznym wypadom do siatki.

Radwańska zaczęła odrabiać straty, ale przy 3:5 znalazła się w poważnej opresji. Obroniła co prawda dwie piłki setowe od stanu 15-40 i trzecią przy przewadze rywalki. Jednak sama nie wykorzystała dwóch piłek na 4:5. Przy czwartym setbolu jej bekhend wylądował na aucie, w korytarzu deblowym, po godzinie i 40 minutach.

Już na otwarcie decydującej partii Polka znów straciła serwis, ale opanowała nerwy i od razu odrobiła stratę. Chwilę później na tablicy świetlnej pojawił się wynik 3:1 i 40-0, lecz przegrała kolejne pięć piłek przy własnym podaniu i gema. Uskrzydlona tym zdarzeniem Peng znów zaczęła chodzić do siatki, a agresywna gra pozwoliła jej wyrównać na 3:3, a po kolejnym "breaku" odskoczyć na 5:3.

Radwańska utrzymała swoje podanie na 4:5, a w kolejnym gemie przegrywała już 15-40. Doprowadziła jednak do równowagi, po czym obroniła jeszcze trzeciego meczbola, zanim wyrównała na 5:5.

Po wygranym serwisie wyszła na 6:5, a potem na 40-0 przy podaniu rywalki. Chinka zdołała obronić pierwszego meczbola, ale przy drugim losy meczu rozstrzygnął skuteczny forhend krakowianki. Było to jej 37. wygrywające uderzenie w spotkaniu (Peng miała 47).

W sumie 21-letnia Polka popełniła w poniedziałek 40 niewymuszonych błędów, o pięć mniej od przeciwniczki. W zdobytych punktach był remis 113-113.

Było to czwarte spotkanie tych tenisistek, a krakowianka poprawiła ich bilans na 3-1 (na twardych kortach 2-1). Wygrywała z Peng w 2008 roku na twardej nawierzchni w Indian Wells i na trawie w Wimbledonie w 2009 roku. Natomiast w ubiegłym sezonie przegrała z nią nieoczekiwanie w drugiej rundzie wielkoszlemowego US Open.

Radwańska wróciła w Australii do gry po ponad trzymiesięcznej przerwie spowodowanej przeciążeniowym pęknięciem dużego palca lewej stopy i operacji kontuzjowanej nogi. W czterech meczach straciła dwa sety. W turnieju startuje także w deblu, razem z Yung-Jan Chan z Tajwanu (8.). Na koniec dnia ponownie wyjdzie na kort, a po drugiej stronie siatki staną Białorusinka Wiktoria Azarenka i Rosjanka Maria Kirilenko (12.), z którą wielokrotnie grała razem, osiągając m.in. półfinał Australian Open w ubiegłym roku.

Regionalne potrawy województwa podlaskiego
Byłeś świadkiem ciekawego zdarzenia? Napisz!
Poinforuj nas o swojej imprezie
Dodaj za darmo swoją firmę do naszej bazy
Najświeższe wiadomości z Twojego miasta prosto na Twoją skrzynkę e-mail. **

Zapisz się do newslettera

**!

Bayern z Superpucharem Europy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3