Augustów. Śmietniczki czyszczone raz w tygodniu?! To skandal

hel
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne Archiwum
Udostępnij:
Umowy na sprzątanie miasta były tak zawarte, że uniemożliwiły utrzymanie czystości - twierdzi burmistrz Mirosław Karolczuk.

O porządek w mieście zapytał burmistrza jego poprzednik, a dziś radny Wojciech Walulik. Zadniem samorządowca jest brudno. "W żadnym razie nie można stwierdzenia takiego uznać za deskryptywne, a więc z natury rzeczy w przypadku zestawienia tegoż twierdzenia z twierdzeniem przeciwnym następuje sytuacja tzw. bezbłędnej niezgody..." - wyjaśnił burmistrz. A dalej stwierdził, że brudno było już w minionej kadencji, gdy miastem rządził Walulik. A wśród przyczyn zaniedbania miasta należy wskazać m.in. kształt umów na utrzymanie czystości zawartych przez Walulika.
"Niektóre z zapisów niemal uniemożliwiały utrzymanie czystości" - informuje Karolczuk. Przykładem może być brak obowiązku sprzątania bulwarów od grudnia do marca, czy wypróżnienia śmietniczek na bulwarach tylko cztery razy w miesiącu.
- Taki system prowadził do sytuacji przynoszącej wstyd miastu - dodaje burmistrz i informuje, że zostały podjęte już działania naprawcze, które wymagały zwiększenia kwoty na sprzątanie do 470 tysięcy na rok.

Tu oglądasz: Smog skraca życie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie