Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Augustów. Mieszkańcy solidarni z Ukrainą. Trwa zbiórka darów

Anna Gryza - Aneszko
Anna Gryza - Aneszko
Ponad 300 miejsc noclegowych czeka w Augustowie na Ukraińców. Urząd Miejski stał się centralnym punktem zbiórki darów oraz miejscem, gdzie pracują wolontariusze, którzy niosą pomoc uchodźcom. W mieście działa dwujęzyczna infolinia.

Władze Augustowa z dumą przyznają, że mieszkańcom miasta nie jest obojętny los Ukrainy. Codziennie z Augustowa wyjeżdżają na granice samochody z najpotrzebniejszymi rzeczami. Kierowcy wracają z Ukraińcami, którzy w Polsce szukają pomocy. Cały czas do urzędu zgłaszają się osoby chcące przyjąć po swój dach potrzebujących.

Do pracy przy zbiórkach i organizacji pomocy zgłosiło się wielu wolontariuszy. Wśród nich są Ukraińcy dotychczas mieszkający w mieście. Dzięki nim nie ma bariery językowej i każdy przybywający do Augustowa Ukrainiec otrzyma informacje w swoim ojczystym języku. Działa tu także dwujęzyczna infolinia (+48 532 467 883) .

W Augustowie zarejestrowanych jest  już około 100 Ukraińców. Jednak ta liczba z godziny na godzinę się zmienia. Miasto już działa nad rozwiązaniami na przyszłość, dzięki którym będą oni dobrze czuć się w Polsce. M.in. w szkołach przygotowywane są miejsca dla młodych Ukraińców. 

- Przygotowujemy się na to, żeby w Augustowie Ukraińców jak najlepiej przyjąć. Ale nie tylko w tym pierwszym momencie , gdzie trzeba im dać dach nad głową, nakarmić, zaopiekować się, ale i później. Nie wiemy, jak długo będą potrzebowali u nas zostać. - mówi Filip Chodkiewicz, zastępca burmistrza Augustowa. 

W mieście prowadzona jest zbiórka darów. Magistrat apeluje, by na razie powstrzymać się od przynoszenia ubrań. Najpotrzebniejszymi rzeczami są środki higieniczne i leki. 

- Leki wysyłamy z Augustowa od razu do grupy ratowników, która je natychmiast dostarcza służbom ukraińskim po drugiej stronie granicy - dodaje Chodkiewicz. 

Kilka dni temu do urzędu zgłosiła się Ukrainka, która przyjechała do Augustowa. Płacząc, błagała o pomoc. Okazało się, że do Polski przyjechała sama, a jej dzieci utknęły na Ukrainie, bez możliwości wydostania się. Magistrat wspólnie z ukraińskimi wolontariuszami znalazł rozwiązanie tej sytuacji.  W ciągu niespełna dwóch dni rodzina była w komplecie. Teraz bezpieczni są w Augustowie. 

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Przemysław Czarnek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na augustow.naszemiasto.pl Nasze Miasto